Durszlak.pl
Blog > Komentarze do wpisu

to niby kilka dni, a jakoś tak dziwnie

Z Widelcem po Europiebo przecież mimo że mnie tu nie ma to jestem i gdzieś sobie gotuję. i w zasadzie nadal mnie tu nie powinno być, ale... dziś gruzińskie wspomnienie. zdarzyło mi się przebywać w tym regionie ponad miesiąc. a że było to w dzieciństwie, więc pamiętam obrazami i smakami. pierwszy obraz - świnie luzem na lotnisku, na którym rosły palmy. drugi obraz - suszone mięso w tak ostrych przyprawach, że trzeba było kroić je na przezroczyste plasterki. trzeci obraz - dzieci skaczące na dętce ciężarówki z mostu do górskiej rzeki. czwarty obraz - bez względu ile gwiazdek ma hotel ulubionym składnikiem obiadu jest kasza jęczmienna, a w ramach surówki ogórek gruntowy w skórce i jednym kawałku oraz takiż pomidor - moi rodzice dzielnie te ogórki obierają i robią nam surówkę. piąty obraz - targ, nie umiem opisać tego wrażenia, kolory, zapachy, smaki, ludzie udający, że nie rozumieją po rosyjsku, więc zakupy odbywają się na migi. szósty obraz - żywopłoty z lauru. siódmy obraz - gra na automatach za śmieszną ilość kopiejek w salonie gier, do którego chyba nikt prócz mnie i siostry nie przychodził za dnia. ósmy obraz (i tutaj ostatni) - obiad na dachu ultrasocjalistycznego domu handlowego, do którego dzieci dostały prawdziwy sok pomidorowy, a dorośli dzban wina, które zapewne miało działanie łagodzące przed fantastyczną wiadomością, że opóźniony samolot nie jest do końca naprawiony, ale i tak odleci.

wołowina po abchasku
0,5 kg wołowiny, 2 spore cebule, 3 łyżki pasty pomidorowej, 1 łyżka mąki, 3 łyżki oleju, po 0,5 łyżeczki ostrej papryki, kminku i tymianku, szczypta bazylii, 2 ząbki czosnku, 2-3 szkl. bulionu, sól, pieprz
mięso pokroić na małe kawałki i obsmażyć. dodać pokrajaną cebulę, zamieszać i oprószyć mąką, lekko przesmażyć. podlać bulionem, dodać pastę pomidorową, przyprawy, roztarty z solą czosnek i gotować na wolnym ogniu do miękkości.

czwartek, 03 grudnia 2009, janiolka